Forum www.tulszed.fora.pl Strona Główna www.tulszed.fora.pl
forum klanu szopa na narzedzia
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wasza historia z bw. - temat spamerski

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.tulszed.fora.pl Strona Główna -> KLUB NOWEJ SZOPY
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
grafolog




Dołączył: 08 Maj 2009
Posty: 45
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Rudavwood

PostWysłany: Nie 1:11, 17 Maj 2009    Temat postu: Wasza historia z bw. - temat spamerski

przedstawmy swoje historie z bw. Jak tutaj trafiliśmy, jak z klanami itd itd.

skromnie zaczne:

przekopiowane z forum akademiabafomet.darmowefora.pl:
Cytat:
dnia 19 Sierpnia 2007 roku, otrzymałem od kolegi link do gry.
Bloodwars? jakaś taka dziwna..

no nic, stworzyłem postać. Nie wiedziałem co się robi, przegrałem na początku, postać skasowałem Duży uśmiech
ale ale za 30 minut kolejna postać. I już teraz dokładne rady Conker'a (grającego wtedy w KZOO (top17?) i wyniki. Powolutku, powolutku zacząłem sie dorabiać pkt.

Zaraz za mną zarażeni zostali znajomi. I tak Ja (grafolog), Astarte (eciullabumbum), foot123 (Patucha), Ruud (Ruud), Syssinio (Sysa) rozpoczęliśmy podbój wirtualnego świata. Mając 3 pkt zostałem przyjęty do klanu [S.S]
Sam Środek, gdzie zostałem zastępcą. Dowódca był Świniaq (5 pkt), chłopak w moim wieku, dogadywałem się z nim. No i tak Klan zaczął zaciągać sojusze, i coś kombinować. W pewnej chwili powstała nawet zbrojownia klanowa co było sukcesem. ZACZĘLIŚMY OD ZERA. W klanie pojawił się nie jaki Alladyn (ten sam Alladyn; )). Dziwne było to, że odbiegał od nas pkt (26 pkt przy moich wtedy 13). Rozmowy także sie układały, nawet dało sie mu zaufać,. I tak sie stało.

1 '-' jaki wyłapał, gdy zaproponował mi abyśmy zostawili swiniaq'a i stworzyli nowy klan z nim na dowódca, aby więcej członków mogło być (swianiaq rozwijał się w miarę wiec było to niepotrzebne). Postawiłem sie wtedy, za Swiniaqiem, sprawy nie nagłaśniałem bo nie chciałem podziałów klanie.
No ale nie udało się w ta stronę to poszedł w drugą tylko znalazł okazję.
O to kopia postu z dawnego forum Samego Środka ; )

##################
Otóż zdaje mi się powiem delikatnie ze co nie którym odbiło.

Jak wiecie 2 dni temu poleciałem na urlop. Mialem sie wycofac z gry jednakze za bardzo mnie to wciągło.
Zastepce przekazałem Alladynowi na czas mojej nieobecnosci.

2007-09-27*BW*alladyn20:24:35ale na stronie klanu20:24:47tak aby wszyscy od razu widzieli
tak aby wszyscy od razu widzieli
20:25:09w cześci tajnej opisu
w cześci tajnej opisu
20:25:15napisałem w BB code taki kalendażyk
napisałem w BB code taki kalendażyk
20:25:25mogę Ci go przesłać po GG w pliku txt

(odstep rozmowy nie na temat)

2007-09-27*BW*alladyn20:32:31mam zew IP20:33:28to jak przesłac ci kod BBCODE kalendarza
to jak przesłac ci kod BBCODE kalendarza

2007-09-27graffi20:34:00na maila mi go rzuc20:34:04graffi3@wp.pl
[link widoczny dla zalogowanych]

2007-09-27*BW*alladyn20:39:00wysłałem20:39:06z ONET.POCZTA
z ONET.POCZTA

2007-09-27graffi20:42:34nic nie dostalem20:42:43spróbuj jeszcze raz
spróbuj jeszcze raz

2007-09-27*BW*alladyn20:43:04musisz zaczekac chyba że Ci prześlę w GG20:44:06musisz byc widoczny i miec mnie w adresach
musisz byc widoczny i miec mnie w adresach

2007-09-27graffi20:44:38wiesz co
z20:44:45a 20 minut rezygnuje z foucnkji zastepcy
a 20 minut rezygnuje z foucnkji zastepcy
20:44:49ide na zasłuzony urlop
ide na zasłuzony urlop
20:44:53i zostajesz zastepca
i zostajesz zastepca

2007-09-27*BW*alladyn20:44:59oki
2007-09-27graffi20:45:00i wpiszesz to
2007-09-27*BW*alladyn20:45:04przyjmuję

no. Tak to wyglada na gg
A tu proszę Shoutbox

[Czw 19:47] grafolog: hmn dziś odchodze mam nadzieje na dlugi urlop. Musze odpoczac. Sugeruje aby na czas mojej nieobecnosci zastepca zostal Alladyn. Ma duzą wiedze i jest w tym naprawde dobry. A ja odpoczne ; ]

noo. Wrócilem, dostałem zastepce. I dostałem niesprawiedliwego bloka za to ze za szybko chcialem sie zalogowac ( a ze cierpliwosci mi brak) kilka razy kliknalem "zaloguj". Tłumaczyłem wam na jakiej to zasadzie polega.

Póxniej wylatuje Alladyn z nieuzasadnionymi pretensjami. I ze on się napracował. Ejj sorry Pamela_Anderson zrobiła bez problemu całą widoczną strone dla reszty i ani jej o to nie prosiłem ani nie chce za tego jakiegoś przywileju. Po prostu "dla klanu".

Co ciekawe jakies kilka minut temu stracilem zastepce ni stąd ni z owąd. Nikt mi nic nie powiedział. Śmieszne to. A Swiniaq mysli ze jest kims jesli mi nie odp na wiad. Tak samo Alladyn. Troche honoru panowie. Mam nadzieje ze za wiele od was nie wymagam.


noo o to naświetlony precedens w naszym klanie. Wnioski? wyciągnijcie sami.

bo mnie to lotto. To jest tylko gra i śmieszy mnie wasze postępowanie. Jeśli tak sie zachowujecie tutaj to później nie pytajcie dlaczego nasz kraj jest chory. Honor jest już dla niektórych informacją z encyklopedii.
###############

tak to wtedy wyglądało. Ja odszedłem, za mną ludzie, którzy wiedzieli co robią (między innymi SZCZURASS - miał 2 pkt i wuja125 - 8 pkt).
A Alladyn wykołował i Swiniaq'a bo w 2 dni po moim odejściu odszedł z [S.S], zabrał ludzi i STWORZYŁ BAFOMETA (z nim między innymi poszedł kubanczyk).
Nawet nie zdawaliście sobie sprawy, w jaki sposób powstał Wasz klan; ]

Dalej było AKMW czyli Akademia Morowego Wiatru.
Byliśmy tam całe 2 tygodnie. Odeszliśmy bo NIC SIE NIE DZIAŁO. Wszyscy mieli wszystko głęboko.
Wuja125 w tym momencie przyfarcił i dostał się do Warriors po czym zaczął się bardzo szybko rozwijać jednak zawsze pomagał, gdy tylko mógł. Na swoją łajbę zabrałem 888 ; D

Później znowu się działo. Vampire_Slayers [V_S]
I tu było wesoło. Miałem duży konflikt z zastępca Ezariusz'em który nie trawił mojej osoby i zawsze widział jakieś ale. Podpisał nawet śmiesyz sojusz z BAFOMETEM (cały czas żyłem nienawiścią i mobilizowałem siły na zabranie większości 4 stref co było ciężkie bo Alladyn miał spore plecy)
Po kilku tygodniach żarcia się, 31 grudnia podjąłem decyzje o skasowaniu postaci - grafolog. Wcześniej oddałem swój kwadrat dziewczynie której także w tej grze zaufałem - Marianka, A Eciullabumbum oddała klocek Szczurass'owi ; ] (mocne 4 strefy). Oczywiście Ezariusz miał chrapkę na mój kwadrat i bardzo czepiał się Marianki po tym jak odszedłem.

Tak naprawdę dbał tylko o swoją dupę. Marianka i szczurass zostali sami i uciekając poszli do Bafometu. O tym dowiedziałem się 3,5 miesiąca później.. [V_S] rozpadli się, a Ezariusz i dowódca zresetowali się i nadal grają w bw tylko, że w dużo wyżej notowanych klanach.

warto wspomnieć, że w [V_S] rozegrałem jeden z najpiękniejszych oblegow w historii mojej gry.
Chcieli mi zabrać klocek. Poszedłem po kontaktach i pomogli mi z [VVV] Damon i Madishek
(świetni jesteście : ) ), jednak to było mało na klan EWIDENTNY RARYTAS [er.]

zacząłem szukać pomocy na opak i trafiłem do dj77. Jako jedyny pomógł mi, przysłał 2 ludzi.
W środku nocy przeprowadziliśmy akcje, obleg zwyciężyliśmy, przeżył jeden obrońca z 50 życia... (Madishek)

z [V_S] pochodzi także def, który poszedł do Alladyna.

i postać grafolog skasowana.

Po połowie Marca napisałem do szczurass'a czy nie ma kogoś, aby oddał postać bo nie mogę zacząć od nowa (zamknięta rekrutacja). Szybko znalazłem dla siebie postać, jak i dla Astarte i Patuchy : )

byłem w Akademii_Bafomet (ironia losu?!) której dowódcą był szczurass.
Zacząłem mu pomagać, w miarę możliwości. No ale nastąpiło kilka dziwnych zdarzeń.

Alladyn odszedł z gry, gdy ja doszedłem (dochował się dziecka) i się minęliśmy, jednak spotkałem ostro linie oporu (MILKA : D ). pamiętasz Milka jak się pożarliśmy? Ostro było.
tylko dzięki Szczurass'owi nie wyleciałem z klanu bo nie chciał wpuścić Milki do akademii (zaczęła dziać się paranoja). Jednak w kolejnych dniach dogadałem się z Milką i nastąpiła zmiana dowódcy.

Milka, aby to pookładać została dowódcą, a zastępcą został po niespełna 2 tyg grania (dokładnie 12 dniach) GRAFOLOG : D no i zaczęliśmy z Milką dobrze współpracować.

Efektem był o to ten obleg:kliknij tu

wpieprz dostał główny klan i na dobrą sprawę stał się słabszy od własnej akademii. Kolejny absurd tej gry : D

Milka musiała ratować główny więc poszła tam na dowódcę. Ja zostałem dowódca akademii i w bardzo zmienionym składzie (wszystkie lepsze osoby poszły do głównego Bafometu) zacząłem wszystko układać od nowa.

W szkole myślałem kogo wziąć na zastępce. Szczurass poszedł do głównego więc osoba której tak naprawdę niesamowicie ufam, nie może mi pomóc.

Po kilku rozmowach, postawił w ciemno na Conrado. Dlaczego on? nie posiadał on wielkiego obeznania, były błędy w działaniu ale chciał, ale starał się i sie nauczył. Uzyskałem kolejne WIELKIEGO człowieka dla mnie w tej grze.

I tak ZBUDOWALIŚMY AKADEMIE BAFOMET.
Fuzja z akademia_TDS wzmocniła nas i była dobra dla obydwu stron.

Resztę historii znacie.
Więc jak widzicie przez prawie rok gry doznałem tutaj wielu skrajnych emocji i nie wszystko jest takie białe jak Wam się wydaje ; D

Zawsze jedna zasada:
Tam po drugiej stronie monitora także siedzi człowiek i także chce się świetnie bawić.
Jak to zrozumiecie, nic nie będzie dla Was problemem.

no i teraz podsumując:

wuja125, szczurass, marianka, Damon za to, że cały czas byliście, za to, że daliście się poznać po za grą i dawaliście siłę i nadzieje na kolejne działania.

Conrado, za to pomógł mi spełnić ostatni mój cel tutaj - stworzyć świetny klan.

seb_135 i mactel za kilka świetnych oblegów, a Sebie także za przegadane noce ; )

całej reszcie współtowarzyszy obecnych i byłych, że wspieraliście mnie w działaniach i chcieliście udoskonalać się.

DZIĘKUJE.!

no to paf. Za 2 dni urlop.


co było dalej. Bafomet połączył się z TDS, albo inaczej - został wchłonięty.
ja jako, że poczułem się do zachowania świadomości, przy zmianie leadera nie ustąpiłem i nie zrobiliśmy 'akademii_TDS' tylko 'Bafomet'.
Leadera przekazałem Slepsonowi, a sam w końcu skasowałem postać.
A było to tylko 130 pkt.

z BW zostało mi ponad 550 numerów na gg. Wprowadziłem specjalne odznaczenie '*BW* i nick postaci', które pomaga mi odróżnić ludzi z gry od ludzi z życia. Większość ostatnio skasowałem, gdy czyściłem listę. Jakiś sukces? ok. 30 osób, nadal utrzymuje ze mną kontakt, a z jedna się nawet spotkałem (wspólny bilard z Slevinem we Wro). Wśród tej 30 był Seba, z którym zakolegowałem się jeszcze za czasów, gdy nasze klany walczyły ramię w ramię o przestrzeganie zasad Gildii 'Szanuj Zieleń'.
jako, że Szopa była dla mnie tworem śmiesznym, takim z jajem, tworem ludzi, którzy chcą się bawić, uznałem, że warto wrócić, bo ta gra ma coś w sobie uzależniającego. I zaczynamy znowu od początku.

ps. smaczku dodaje fakt, że już2 dnia, mając 1 pkt ktos podkapował do Midian i dostałem szpiegowaniem od Sebo. Gdy zobaczyłem portret postaci i 'pochodzenia' nagle pojawił się duży uśmiech. Alladyn we własnej osobie, proszę państwa. Wrócił: D


ps2. jeszcze takie spostrzeżenia. Jak patrze teraz po klanach top i widzę znajome nicki, ludzi, których wprowadzałem w ta grę, jacy oni byli wtedy ciemni i naiwni, a teraz jak się napinają i oh ah, bo mam 300, 400 czy więcej pkt to naprawdę, aż wierzyć mi się nie chce.

Człowiek ubrany w garnitur nie będzie już głupcem?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez grafolog dnia Nie 1:23, 17 Maj 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
seb_135




Dołączył: 10 Sty 2008
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 2:37, 18 Maj 2009    Temat postu:

dobra, to teraz ja Very Happy

*chwila na zebranie myśli, posiłkując się tym*

Data powstania 2008-01-01 21:51:13

zatem:

*i tym*

Data dołączenia 2007-10-16 18:46:12
Ostatnie logowanie 2009-05-18 01:18:00

zatem, zatem:

październik/listopad 2007

Maciek, zwany dalej mactelem, zakłada konto (swoją drogą chyba jedyny przypadek kiedy login jest inny niż nazwa postaci) w jakiejś śmiesznej grze, do której link znajduje, bodajże, na bashu (?). Opowiada o tym ("szedłem do gościa przez całe miasto, napierdalaliśmy się tak długo, a później wstał świt i był remis"). Nabijamy się z niego niemiłosiernie. On jednak gra dalej, wykazując niezłomność woli. Zakładam zatem konto, (linkując zresztą też z basha) aby go pokonać. Oczywiście jestem... słabszy. Walczę zatem gołymi rękami, później kupuję noże, w ogóle nie wiem co i jak. Rozbudowuję klocka i tak dalej. Atakuję wreszcie mactela. Wynik tej walki nie został przez nikogo zapamiętany, ale musiała być naprawdę porażająca. Moc tej walki napełniła duchy nasze, każąc pozostać w grze, no bo przecież jak już zaczęliśmy...

Po jakimś czasie nawiązuję kontakt z Azazelem, który zaprasza mnie do swego klanu, gdzie dostaję rangę (cień?). Zawlekam do klanu mactela, który wkupuje się w łaski tak bardzo, że dostaje zielonego. Po jakimś czasie szef nasz zaczyna wyczyniać dziwne rzeczy - wpierdala się bez pytania do kolejki oblegów i tym podobne. Po jeszcze jakimś czasie postanawiają, wspólnie z jakimś innym szefem, zrobić fuzję (!).

*wybuch śmiechu*

Śmiejemy się z mactelem z tej fuzji, powstaje Konglomerat GAD, z którego zostajemy wyrzuceni, a który wkrótce rozpada się.

Rozglądamy się zatem z mactelem za jakimś schronieniem, bo myśl o wykupieniu premium wydaje się nam jeszcze cokolwiek śmieszna. W listopadzie do gry dołącza Apyl, w grudniu nakłaniamy do współpracy Wuciora. Wizja klanu urasta do miana koncepcji.

Nadchodzi Sylwester 2007/2008, na którym strasznie zalewamy pałę i wracając do domu ze strasznym kacem (seb, mac i Apyl) postanawiam poświęcić się wykupując premium i założyć własne lokum.

Wysyłam więc Świętego Smsa i zasiadam przed kompem, nadając życie noworocznej gwieździe, szopie na narzędzia.

Niestety, nie zachowała się rozmowa, najstarszą mam z 19. stycznia, ale to było mniej więcej tak:

seb_135: jak nazwiemy klan?
mactel: tool
seb_135: nie, to zbyt oczywiste
po chwili
seb_135: może... szopa na narzędzia i tag [toolshed]

No i stało się, powstał. Wtedy też, natchniony przez Wielkiego Ojca Czasu spisałem w oknie przeglądarki Regulamin.

*po przeczytaniu*

mactel: to będzie wesoły klan.

Początkowo, czego żałuję i przepraszam wszystkich zainteresowanych, przyjmowaliśmy kogo popadło a później nie mieliśmy jaj żeby wywalić nienadających się. Oczywiście wszyscy kupili premium i zaczęliśmy piąć się w górę. W klanie pojawili się Nemain, Lucass, Lugosi, Kszyszcz, później Sircne (2-punktowy kociak (sic!)) i Webster (jeśli kogoś pominąłem, przypomnijcie). Gra rozpoczyna się na dobre, podczas wakacji zaczynamy coś znaczyć na serwerze, nie tyle siłą co jajem i mózgami. Produkujemy dziesiątki klanówek dziennie, bawimy się na poziomie, nabijamy z Miszatala ("uważam, że wydawanie tylu pr na pierścień to głupota!"). Nawiązujemy kontakty z różnymi klanami, brylują Lugosi (Ye Old Nick) oraz Sircne (wszyscy) a my z mactelem pospołu wkupujemy się w łaski Bafometów, gdzie poznaję grafologa. Nasza znajomość wychodzi znacznie poza ramy bloodwars Smile. Wspólnie uczestniczymy w Wielkich Dniach Szopy, podczas których raz mnie nie ma itd. ale to wszystko zostało już opisane gdzie indziej Wink.

Niestety, wraz ze zbliżającym się końcem wakacji pojawiają się niesnaski. Mactel bierze się za rogi z Lucassem, odchodzą Sircne i Lucass, Nemain w ogóle przestaje grać, później kolejno wszyscy opuszczają szopę. Różnice światopoglądowe sprawiają, że szopa popada w dół wielki. ("Szopa nierządem stoi" - Lugosi) W międzyczasie dołącza do nas Dirlewanger, który przez następny rok pozostaje chyba jedyną aktywna osobą w klanie.

*mija rok, podczas którego robię może punkt*

Siedzimy z mactelem pijąc wino i stwierdzamy, że w sumie to pogralibyśmy znowu w bloodwars. 30 marca dołączają do nas Apyl i Wucior. Z czasem staram się skompletować starą załogę i namawiam też na grę grafologa, który ciągnie za sobą posiłki i w ogóle. Resztę znacie, oto jestem, cały w bieli.

Wnioski:

"Rządzić jest dziecinnie łatwo, wystarczy dzielić to, czego nie da się podzielić..."

+ parafraza

"...i łączyć to, czego nie da się połączyć"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dirlewanger




Dołączył: 22 Kwi 2008
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:30, 19 Maj 2009    Temat postu:

to ja też napiszę Very Happy
najnudniejsza histeria pod słońcem

2006-09-26 12:35:55
data dołączenia, łolaboga jaki stary jestem, i dlaczego wszyscy, który grali ze mną mają już milion punktów a ja nie Very Happy

ale gra mi przyszła jako spam, ponieważ grałem kiedyś sobie w ogame i jakoś tak do mnie spam nadszedł, zerknąłem i pomyślałem "no nie kolejne gówno jak bitefight :/"
jak ktoś nie grał w bitefight to polecam szczerze, kurde nie rozumiałem dlaczego mam 40 pkt więcej niż wróg, jakieś tam fajne bronie i z każdym przegrywam :/
a rozwiązanie było proste rozebrać się czy coś i już się wygrywało, poza tym silniejszy mógł mnie napaść to też wygrywałem Very Happy
no ale pomyślałem sobie że sobie pogram tego BW bo i tak nie mam co robić a ileż można latać samolotem ? ( nieskończoność Very Happy )

no to zacząłem sobie grać, od razu spodobało mi się, że jak jestem mocniejszy i mam lepsze statystyki to wygrywam w większości przypadków, no to sobie tak pykałem i pykałem, w końcu ktoś mnie zaprosił do klanu, jakieś dziecko to było wiadome z treści zaproszenia, ale mniejsza z tym bo ani nazwy nie pamiętam ani nic, wtedy byłem im potrzebny bo miałem 6 pkt a oni po 1 i byłem gość, za długo jednak tam sobie nie posiedziałem, bo bodajże na drugi dzień już pisał do mnie niejaki kurak, że zakłada klan i żebym wpadł będzie fajnie
no to wpadłem do Szajbusów, tam ludzie to był rygor, ale dawało to skutki niewyobrażalne ... kurcze pióro oblegi były tam jeden za drugim, obecność obowiązkowa, a jak nie to wylot, wiadomo że jeżeli jest tłumaczenie to nie Wink
i tak sobie szajbusiliśmy bo mało kto się znał wtedy na tym i atakowaliśmy mocniejszych w chuk ... z pozytywnym skutkiem, czyli wygrywaliśmy oraz z negatywnym, jakieś tam większe klany co rusz podbierały nam ludzi, a ja radośnie pracując wtedy w zakładzie pogrzebowym dołączałem się i jakoś tam expiem, w końcu coś tam się podziało, coś manolo, coś tam kurak, coś tam kłótnie i zawieruchy i szajbusy poszły się jebać :/ a wesoło było i ludzie mili
no i sobie zostałem sam i sobie tka siedziałem w tym zakładzie, studiowałem i raz na tydzień włączałem tego BW bo nudy w straszne, i tak zdobywałem sobie po punkta miesięcznie spokojnie i bez nerwów, i odezwała się RustyAngel ze swoim klanem który zwał się ... hmmm ... zapomniałem ... hahaha
ale przyznać muszę, że bardzo fajnie się tam bawiłem Very Happy i tam sobie tak spokojnie ekspiłem, aż w końcu standard jakieś coś ludzie znudzone etc. rozpad klanu
więc znowu zostałem sobie sam i zdobywałem, już wtedy półtora punkta, jednak doświadczenie starego gracza zobowiązywało Wink
w międzyczasie sobie skończyłem studia, zmieniłem pracę etc.
i tak sobie siedziałem i siedziałem i patrzyłem na znajomków z poprzednich klanów jak ponabijali sobie tych punktów i cudów nie widów łazili piękni a śliczni w chwale i glorii, z kimś tam pogadałem a z kimś nie i wtedy Sircne napisała, przyłącz się będzie fajnie
no to żem się przyłączył a resztę znacie,

no poza rocznym okresem po jakże dziwacznych historiach z rozwojem klanu, gdzie się ludzie pokłócili o kierunek w którym klan miał podążać, co było dla mnie dziwne trochę i tak sobie siedziałem i patrzyłem jak klan o głupoty się rozpada :/

no i tym się znudziło, tamci się wkurzyli i zostałem praktycznie sam w klanie
i jak Seb napisał zdobył 1 pkt bo się nie logował ja w tym czasie grając zdobyłem 5 Very Happy
i jak już mi się odechciało polazłem na urlop czy coś to nagle, wchodząc na myspaca też jakoś tak od niechcenia patrzam wiadomość, wracaj gramy .. kurde akurat gdzieś tam jechać miałem więc pomyślałem wrócę zobaczę, a spodziewałem się zobaczyć Seba i pozostałych 10 nielogowanych od 150 dni, a tu powróciła szopa
a raczej dwie szopy

PS. jak ktoś to przeczyta to ma u mnie pudełeczko Radegastów i półtoraka Very Happy

Sława i Chwała !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
seb_135




Dołączył: 10 Sty 2008
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:55, 19 Maj 2009    Temat postu:

chcę swojego półtoraka i Radegasty Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dirlewanger




Dołączył: 22 Kwi 2008
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:58, 19 Maj 2009    Temat postu:

no ok Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.tulszed.fora.pl Strona Główna -> KLUB NOWEJ SZOPY Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin